Wiele lat zmagam się z migreną. Na kursie Medycyny Manualnej poznałam suche igłowanie (Dry Needling) i dzisiaj pierwszy raz miałam okazję wypróbować aplikację przeciw-migrenową na własnej skórze.
Wiem nie od dziś, że techniki FRSc są super skuteczne, ale nie spodziewałam się, że w moich paraliżujących napadach też będą w stanie pomóc.
Pomogły i to niezwykle skutecznie! 60 minut z igłami w czaszce i bólu NIE MA. Nie to, że się zmniejszył – zupełnie sobie poszedł. Mam ogromną wdzięczność za potężne narzędzie jakim jest tak mała igła!
Migrenowcy, już nie trzeba cierpieć. Trzeba przyjść na igły.
Polecam z całego serca!


