Spotkaliśmy się w Wipsowie, w 12 osób z różnych światów. W ruchu, dźwięku, dotyku i… ciszy. Jedna z osób powiedziała, że myślała wcześniej, że aby móc z kimś komfortowo milczeć, trzeba się długo i dobrze znać, a tu okazało się, że wystarczy otwartość na drugą osobę…
To był dla mnie czas pełny autentycznej otwartości i komunikacji, praktyk i eksperymentów, obecności i uważności.
Mam ogromną wdzięczność do każdej z uczestniczących osób, za Waszą otwartość i chęć zagłębienia się w moje propozycje, za podchwycenie pieśni i niesienie ich wspólnie, za rozmowy, wymiany i dzielenie się sobą.
Dziękuję, że inspirujecie mnie do kontynuowania tego, co robię.
Podzielę się kilkoma wrażeniami uczestników, bo czuję, że są one najbardziej zakorzenione w bezpośrednim doświadczeniu:
“Znalazłam tu przestrzeń na uwolnienie emocji i odpuszczenie.” – Iza
“Obozy Ciałość to przestrzeń, której trzeba doświadczyć i przeżywać, trudno jest opisać słowami wszystko co się tutaj odbywa. Każdy wyciąga z nich coś dla siebie a jednocześnie przeżywa to razem z innymi w poczuciu akceptacji i otwartości. Jest to już mój drugi obóz i z pewnością nie ostatni, Ola to wspaniała osoba, która roztacza wokół siebie pozytywną i ciepłą atmosferę, w której można wzrastać.” – Dagmatra
“Największą wartością wyjazdu było dla mnie zobaczenie zdrowych przykładów dbania o siebie, bycia w ciszy, przestrzeni na delikatne i czułe poznawanie siebie (ruchowo, duchowo, emocjonalnie i intelektualnie).” – Daniel
“Z wyjazdu zapamiętam swobodę istnienia w grupie podczas Ceremonii Kakao i podczas wspólnego czasu między praktykami. Otwarcie na muzykę, własny głos i rytm.” – Ewa
“Dziękuję. Oderwałam się od codzienności, dostrzegłam potencjał w sobie, chętnie przeżyję to jeszcze raz.” – Beata
“Największą wartością wyjazdu była dla mnie obecność w przestrzeni wypełnionej miłością do szeroko pojętego istnienia, która dawała swobodę dowolności w ekspresji siebie.” – Saba
Szczególnie chciałabym podziękować Kasi Kantek – za Twoje wsparcie i pomysłowość w kwestiach technicznych, muzycznych i medialnych, gotowość do robienia rzeczy, inicjatywę, komunikację i to, że naprawdę jesteś w tym ze mną. Dziękuję ![]()
Dziękuję również Kasi Bołądź za przyjęcie nas z otwartością, ciepłem i gościnnością. Tutaj czuję, jakbym wracała do siebie. Dziękuję Kasiu, że wspierasz moje inicjatywy i masz otwartość na ich urzeczywistnianie.
Reszta zostanie w nas, we wspomnieniach, w notatkach i… zdjęciach. A te ostatnie zawdzięczam Tomkowi Serudze, który swoim czułym okiem towarzyszył nam w tej podróży.
Z wdzięcznością i poruszeniem
Ola

