Nie mam pewności, czy już ląduję czy jeszcze płynę na fali ostatnich zdarzeń.
Prosto z Zielonych Kręgów (festiwalu szamańskiego), które w tym roku były dla mnie wyjątkowo łagodne i bezprocesowe, przemknęłam na Obóz Ciałość 3. Niepewna tego co będzie, ale otwarta na wszystko przyjechałam do Learn&Rest Wipsowo 44 i już wiedziałam, że mogę rozpuścić wszelkie moje obawy – czułam, że wróciłam w bezpieczne, kochane miejsce. Potem było już tylko coraz piękniej!
Istoty, które przyjechały na tegoroczną edycję były wyjątkowe – każde z nich jest niezwykle energetyczną, świadomą i pełną jednostką. Można powiedzieć, że grupa prowadziła się sama, na wspólnym flow, słysząc nasze kolektywne potrzeby.
Oprócz ruchu i pracy z ciałem ten czas był wypełniony rozmowami, śmiechem, muzyką, cykaniem świerszczy, śpiewem żurawi, błogą ciszą i akceptującym współbyciem. Więzi między nami były jakby już wcześniej stworzone, czuliśmy się tak, jakbyśmy spotkali się po latach… To poczucie stworzyło cudowną przestrzeń do wspólnej kreacji.
Dziękuję za wspólne łapanie gwiazd!
Jest pewnie jeszcze wiele do podzielenia się z tego niezwykłego wydarzenia. Większość trudna do opisania słowami. Pozwolę sobie dać temu czas i stopniowo, poprzez zdjęciowe migawki będę dzieliła się Ciałościowymi wspomnieniami.
Życzę sobie spotykania samych takich uczących, otwartych i wspierających istot jak wyżej wspomniane Dusze!
Wdzięczność w kosmos!


